1 sierpnia 2025 roku – tam byliśmy
Krąg Instruktorów i Starszyzny „Płomienie” z Szarymi Szeregami związany jest od zawsze. W wielu drużynach nie istniejącego już Hufca Łódź -Śródmieście pamiętano o bohaterach uczestniczących w akcjach Małego Sabotażu oraz Grup Szturmowych w okresie okupacji hitlerowskiej. Gdy wybiła godzina W wszyscy oni stanęli do walki, bez względu na swój wiek oraz mizerny stan uzbrojenia. Nie bez powodu Chorągiew Łódzka nosi imię Aleksandra Kamińskiego, Hufiec Łódź – Polesie – Powstańczej Poczty Harcerskiej, a nasz Krąg – Szarych Szeregów.
Dla nas duże znaczenie miały również spotkania z druhem Aleksandrem Kamińskim, członkiem Głównej Kwatery Szarych Szeregów, w czasie powstania Komendy Głównej Armii Krajowej (Biuro Informacji i Propagandy), później mieszkańcem Łodzi, profesorem Uniwersytetu Łódzkiego u którego prace dyplomowe pisali nasi instruktorzy. W jego mieszkaniu przy ulicy Buczka spotykaliśmy się nie jeden raz.
W 81 rocznicę Powstania Warszawskiego zgromadziliśmy się przed obeliskiem ufundowanym ze środków prywatnych przez dzieci powstańców, który znajduje się róg ulicy Wojska Polskiego i G. Palki. Na uroczystość przygotowaną przez Komitet Społeczny zaprosił nas hm. Maciek Jeziorowski, nasz instruktor, który był jednym z organizatorów uroczystości. Przybyli tez przedstawiciele władz miasta, senatu i sejmu, Komendy Chorągwi oraz mieszkańcy Łodzi. Ale najważniejszymi gośćmi byli powstańcy warszawscy, między innymi pani profesor Maria Turowska pseudonim „Myszka” – powstańcza łączniczka. Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 17 (godzina W) odśpiewaniem hymnu oraz odpaleniem rac dymnych przez kibiców Klubu Widzew. Zrobiło to wspaniałe wrażenie. Potem były wystąpienia oficjalne, profesor Marii Turowskiej oraz małych dzieci, które czytały listy powstańców do swoich rodzin. Na zakończenie złożenie kwiatów oraz wspólne zdjęcia. Nam udało się sfotografować z senatorem Krzysztofem Kwiatkowskim oraz panią poseł Aleksandrą Uznańską Wiśniewską, żoną naszego kosmonauty.
A przemyślenia. Na pewno uroczystość warta naszego udziału. Widzieliśmy też, że nasze mundury przypomniały wielu łodzianom nie tylko czasy ich młodości, ale także, że harcerstwo nadal istnieje. I dlatego warto tam być (impreza odbywa się co roku) oraz pomyśleć o czynnym włączeniu się w obchody, chociażby przez przygotowanie kilku piosenek powstańczych.
Czuwaj
Hm. Jolanta Mamenas