Kiedy szukałam wierszyka o wiośnie, ktoś w internecie przypomniał Juliana Tuwima. Przecież my wszyscy jesteśmy od Tuwima. Wszak nasz, dziś już nieistniejący, Hufiec Łódź-Śródmieście to byli Tuwimowcy. Wspaniały Patron, wspaniali harcerze i nasze wspaniałe wspomnienia. Nasza młodość – durna i chmurna.
I poezja Tuwima.
„Trudy majowe” Julian Tuwim
Trzeba kochać po majowemu,
Jak najgłupiej i jak najprościej,
Cierpieć, ginąć, nie wiedzieć czemu,
Nie dla ciebie, lecz dla miłości.
Zaplątany w zabawę bzową,
Musisz w gąszczu wikłać się rośnym
I roztrącać węszącą głową
Zgiełk i trzepot wesołej wiosny.
Nocą długo kochać w ogrodzie,
Potem spacer w mrok samotności,
Wolno, smutnie, bo tak się chodzi
Za pogrzebem swojej młodości.
I tak krocząc za karawanem,
Umajonym szczęściem zielonem,
Mruczeć głupstwa nieporównane,
Głupstwa niczym niezastąpione.
Wyjazd był bardzo udany. Przede wszystkim nie padało, choć prognozy zapowiadały deszcz. Dopisało również towarzystwo, a każdy przywiózł ze sobą tyle prowiantu, że wystarczyłoby go co najmniej na trzy dni. Nic więc dziwnego, że pojawiły się propozycje, aby następny wyjazd zaplanować z noclegiem. Druhna komendantka hm. Jolanta Mamenas szczegółowo przedstawiła plan wycieczek oraz Zlotu Seniorów.
Gospodarze: Jola i Ryszard Mamenasowie.
Goście: Iza Czarnecka, Ula Durdyn, Tadeusz Hrk, Mariola i Jacek Kopałkowie, Marysia Krych, Ela Kuba, Bogusław Ptycia, Karolcia Skowrońska, Halina Wlazło i ja niżej podpisana.
Mirosława Grygowska
Czuwaj!