Rok się kończy więc tradycyjnie zorganizowaliśmy zbiórkę związaną ze Świętami Bożego Narodzenia. Udział ( i to bardzo czynny) wzięło 22 druhen i druhów:
– komendantka – Jola Mamenas
– Mila Bielska – Jacek Kopałka
– Ula Borowska – Marylka Krych
– Krysia Brodowicz – Ela Kuba
– Iza Czarnecka – Rysiek Mamenas
– Ula Durdyn – Basia Miller-Urbaniak
– Mirek Gan – Marysia Pawlikowska
– Mirka Grygowska – Adam Polka
– Grzegorz Jegier – Bogusław Ptycia
– Janeczka Katner – Ewa Tomecka
– Wojtek Katner – Halinka Wlazło
– Bożenka Zasińska
Była też z nami zaproszona dh komendantka Chorągwi Łódzkiej Natalia Patorska-Grzelewska i dh. Ania Mańko dawniej działająca w drużynach młodszoharcerskich
Przygotowania zaczęły się godzinę przed rozpoczęciem zbiórki dekoracją stołu i rozstawieniem różnych smakołyków przyniesionych przez każdego z nas.
Rozpoczęliśmy ustawieniem się w kręgu i zaśpiewaniem naszej piosenki „Płomienie”. Zbiórkę przygotowały Iza i Małgosia, która jednak z powodów zdrowotnych nie mogła być z nami. Jednak jej córka, Blanka, była tak wspaniałomyślna, że pomogła nam nie tylko w przygotowaniach, ale także w czasie gdy już zasiedliśmy przy „wigilijnym” stole. Bardzo jej jesteśmy wdzięczni i bardzo dziękujemy za pomoc.
Iza wspaniale znalazła się jako prowadząca nasze spotkanie podczas którego po raz pierwszy przedstawiliśmy jasełka. Tekst opracowały Małgosia i Iza, a występowali – Halinka jako Matka Boska, Adam jako Józef, Basia jako anioł oraz Mirka i Ula jako pastuszkowie. Podczas występu śpiewaliśmy kolędy i tutaj włączyli się wszyscy.
Komendantka Chorągwi Łódzkiej dh. Natalia Patorska – Grzelewska przekazała Joli Betlejemskie Światełko Pokoju przyniesione z Wiednia. Druhna przypomniała, ze hasłem tegorocznego światełka jest „Kochaj czynem”.
Następnie Iza rozdała przyniesione przez Mirkę opłatki i złożyliśmy sobie życzenia. Wojtek, który uczestniczył w wigilii zorganizowanej przez Główną Kwaterę ZHP odczytał życzenia od Naczelniczki i Przewodniczącego ZHP.
I w miłym nastroju zasiedliśmy do próbowania przyniesionych przez nas potraw rozpoczynając od czerwonego barszczu i pierogów.
Zbiórka trwała prawie 3 godziny, ale było tak miło, że sprzątanie zajęło jeszcze godzinę gdyż nikomu nie chciało się opuszczać tak przyjemnego spotkania.
Kronikarz Basia Miller-Urbaniak