Dokładnie w przeddzień imienin Andrzeja zorganizowaliśmy Andrzejki czyli zbiórkę wróżb i zabaw. Początkowo zbiórka miała charakter dość formalny gdyż dh. komendantka Jola Mamenas zaprosiła wiceprezydent Łodzi p.Małgorzatę Moskwa – Wodnicką. Przyszedł też z-ca komendantki Chorągwi Łódzkiej dh. Łukasz Woźniak oraz zaproszony dh. Krzysztof Jakubiec ze Stowarzyszenia Szarych Szeregów. Naszych druhen i druhów było 23.
Zbiórkę zorganizowała Mirka Grygowska oraz ja, Basia Miller-Urbaniak. Stół pięknie udekorowała właśnie Mirka.
Rozpoczęła p. prezydent M. Moskwa – Wodnicka rozpalając symboliczne ognisko. Oczywiście śpiewaliśmy wtedy naszą piosenkę „Płomienie”. Pani prezydent powiedziała, że nawiązała z nami kontakt gdyż mieliśmy wiele do czynienia z młodzieżą, a jej właśnie zależy na tym żeby UMŁ podjął nowe działania na rzecz młodzieży szkół średnich, którą interesuje głównie wirtualny świat.
Pani prezydent poinformowała też, że nasz instruktor hm. Grzegorz Jegier został wyróżniony odznaką „Za zasługi dla miasta Łodzi” nadaną przez Radę Miasta.
Program rozpoczęła Mirka wygłaszając gawędę na temat święta Andrzejek i samego imienia Andrzeja. Następnie rozdałyśmy babeczki z przepowiedniami. Każdy wybrał sobie babeczkę i głośno odczytywał przepowiednię. Niektóre były dowcipne więc ogólnie przy stole słychać było wiele śmiechu.
Po przerwie na piosenkę losowaliśmy kartki z opisami pochodzenia i znaczenia imion wszystkich siedzących przy stole. Tę zabawę przygotowała Mirka. Po wybraniu kartki losujący odczytywał charakterystykę danego imienia, a my bawiliśmy się sprawdzając czy opis pasuje do konkretnej osoby. Tutaj śmiechu było jeszcze więcej.
Kolejną atrakcją była wystawa laleczek przyniesionych przez Izę Czarnecką i Małgosię Pietrzak, które je kolekcjonują. Część laleczek ubrana była w stroje narodowe więc zorganizowałyśmy konkurs na odgadnięcie kraju pochodzenia laleczki. Okazało się to dość trudne, gdyż tylko troje z nas dopasowało dobrze trzy stroje. Otrzymali w nagrodę pachnące świeczki.
I znów była piosenka, a następnie wróżby. Z kart wróżyła Ula Borowska, wosk lałam ja, wrzucanie pieniędzy do kapelusza kontrolowała Hania Saryusz-Wolska, a trzy kubki nadzorowała Mirka Grygowska. Ta część była dla wszystkich zabawna, a każdy podchodził do takiej wróżby, która go interesowała.
Jednocześnie z różnymi zabawami raczyliśmy się wspaniałymi ciastami upieczonymi przez Jolę i Elę Kubę.
To była pogodna zbiórka w ponury listopadowy dzień.
Zakończyliśmy spotkanie śpiewając w kręgu Bratnie słowo.
Kronikarz Basia Miller-Urbaniak